_Blog karolinucha29
Notki
449 @ 2010-08-11 00:21

To nieprawda, że Ciebie już nie ma.
Nadal czuje cos gdy przechodzisz obok, gdy patrzysz czy piszesz.
Pamietam jak bylo. Jak moglobyc.

ale...

nie będę z Tobą. Nie chcę.
Komentuj [0]


448 @ 2010-06-24 18:54

I kurcze już minął kolejny rok szkolny...


Ale zadowolona jestem.


Podsumowując, chyba był to taki rok dorosłości, zmierzenia się z obowiązkami, odpowiedzialnością i samodzielnością.


Zamieszkałam w Toruniu, sama 100 km od rodziny, przyjaciół. A jednak wszystko się jakoś poukładało mimo paru trudności na początku.


Teraz mówię sobie- nie żałuje tej decyzji.


Poznałam dzięki temu wspaniałego mężczyznę. Zapomniałam o tym co było- bo wiele tego było, wiele przykrych spraw.


Poznałam dużo wspaniałych osób, wspaniałe miasto tętniące piernikowym lukrowanym sercem.


Nauczyłam się bardzo wielu rzeczy. Przede wszystkim jakby życia na własny rachunek.


To czego nie do końca żałuje to wybór szkoły. Nie ze względu na poziom, bo biol-chem-fiz w mojej szkole jest drugi w Toruniu, ale jakby tego ze w dużej mierze wydać na każdym kroku "pieniądze". Ale nauczyciele są bardzo fajni, współpracują z nami i nie robią nam problemów. Atmosfera też całkiem fajna.


Nauki bardzo dużo- ale to ze względu na profil, bo jak popatrzycie na klasę europejską to oni tak naprawdę dopiero pod koniec roku dostali w kość. A u nas nie było tygodnia bez sprawdzianu- naprawdę. No prócz dwóch pierwszych tyg. września. Ale kocham ten zapierdziel.:P


Moja klasyfikacja to: niestety jedna trójka z fizyki. Ale naprawdę bardzo mało mi brakowało, bo aż jeden punkt na sprawdzianie do 4. Ale jak pech to pech.:P trudno się mówi i żyje się dalej.


średnia: 4,57 zadowolona jestem ogólnie jak na ten poziom i byle nauki, naprawdę nie łatwej.


Także witajcie wakacje:D


Zamierzam iść do prac choćby na jakieś owoce, byle co. Byle by zarobić troszkę. A w sierpniu morze jakiś namiot nad morzem? czemu nie:)


Teraz właśnie wybieram się z moim kochanym na impezkę. Jego urodzinową:) Jutro zakończenie i podobno wieczorem jakiś grill a w sobotę do domku:)


 


Pozdrawiam, całuje ... i udanych wakacje:))) odezwę się:**


Komentuj [0]


447 @ 2010-06-12 21:29

 You will be with me,


please...


You will think of me,


please...


You don't leave me,


never.


I need you.


My world don't sense without you.


 


Without you I die.


 


I love you.


Komentuj [0]


446 @ 2010-06-06 16:45

... i nigdy wcześniej nie czuła się taka szczęśliwa.:)

Aż serce krzyczeć chce i plakać.
Jest człowiek, który daży ją ogromnym uczuciem.
Widac to.
Jest i ona, jej uczucie nie jest wcale mniejsze.

Chcę kochać Cię. I wiem, że mogę:)



"W ogóle niech mi będzie wolno poradzić pani, Małgorzato, niech się pani nigdy niczego nie boi. To rozsądne."
Komentuj [0]


445 @ 2010-05-20 20:36

Bo każdy wschód Słońca Ciebie zapowiada... :)


Komentuj [0]


444 @ 2010-04-18 23:00

Chyba w koncu cos do mnie dotarlo. Nie wiem czy to juz tak na stale czy jak zwykle chwilowo. Nie wiem...

Myslam ze... wlansie zawsze myslalm. Moze zbyt duzo. Nie wiem... Ale wole myslec niz potem miec wyrzuty sumienia.

Po prostu jest meska dziwka. Nie czaje tego. Wiem ze ejstem z innego swiata, wiem ze ejst dziwna. Ale nie rozumeim facetow, pchajacych sie do lasek poszczjacyh sie na wszystkie strony. Mi jako kobiecie po prostu sie to przydzi. Ja wsszystko rozumiem poped itp., kobiety tez maja potrzeby, to naparwde rozumeim. Ale zeby z taka osoba. Jak dla mnie to brak szacunku dla siebie. Ja jako kobieta, nie chialabym abyy moj przyszy facet bzykal sie z byle kim,czy nawet tam calowal.

Nie moge sobie tego wybaczzyc ze bylam taka glupia. On juz oddawna do niej latal po dupe, a ja tego nie mogela przyjac do siebie. Dopoki sama nie zobaczylam.
Glupia po prostu kochajaca idiotka.

I jak pomysle ze sie calowal ze mna a przed tem z nia to naparwde mi nie dobrze.
Komentuj [1]


443 @ 2010-04-18 00:42

nie kocham cie juz.
Komentuj [0]


442 @ 2010-04-11 22:16

Codziennie tworzymy historie.

Tak się dziś zastanawiałam nad podświadomością i mentalnościa człowieka.

Jestem obecnie przez tydzień roboczy w Toruniu, 100km od domu i bez celowa czynnością wydaje mi się zawsze jechać taki kawał do domu tylko na 1 czy 2 dzieni.

Gdy siedzialam dziś przed telewizorem wgapiona jak obrazek bez ruchu, dotarło do mnie jak wiele znaczą te 2 dni. I nie ważne ile sie jedzie, nie ważne ile się spędzi godzin w rodzinnym domu, bezpiecznym. Ważne, że widzisz osoby Ci najbliższe, to jest widok bezcenny. Nawet nie chodzi o widok, o samo bycie obok...

Gdzie czeka śmierć? Nie wiesz. Może tuż za rogiem, gdy wychodzisz do sklepu po papierosy. Może na ulicy przechodząc przez pasy. A może na cudownych wakacjach z rodziną. Nic nie wiesz.


Co niedziele wyjeżdżając do Torunia, mogę juz równie dobrze wyjeżdzać poraz ostani w życiu, nigdy nie wrócić. I nie będzie wtedy przy mnie mamy, taty, brata i przyjaciół.

[*] \"Nie ważne z kim, gdzie i kiedy. Nie ważne czy kochsz czy nie. Ważne, że jesteś\"
Komentuj [1]


441 @ 2010-04-01 23:28

japierdolekurwazenada.azminiedobrze.
Komentuj [0]


440 @ 2010-04-01 00:01

Na pamięć biegnie swoją trasą

A może wszystko już skończone

Niech znikną, niebo i ziemia i wszystko,

Wszystkie drzewa niech swą zieleń stracą,

A słońce zgaśnie w środku dnia.

Niech zwiędną, barwne pola kwiatów,

Niech runą, wszystkie piękne miasta.

Czemu chcemy ciągle blisko być

Nie wytrzymał nikt, a ty nadal znosisz mnie.

Bądź przy mnie, bądź zmieniaj mnie gdy zechcesz

i tak bez ciebie przecież jestem niczym



Za dużo rzeczy łączy ich

by odejść i osobno zacząć żyć.
Komentuj [0]


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]